Opinie: Wypychanie zwierząt domowych – obłęd czy wielkie oddanie?

Opinie użytkowników

Gość

chore;/,,.............................................

Gość

NIE WYPYCHAJMY ZWIERZĄT! GDY UMRĄ, ZAKOPMY JE A NIE WYPYCHAJMY!

Gość

zwierzatka sa jak ludzie tylko lepsze nie ma w nich agresji nienawisci ......... jest w nich tylko miłosc ;(((( kocham zwierzaki nie wypychajmy ich ............. ps.James byłes moim małym serduszkiem......... zawsze bede Cie pamietał i Kochał ;(((((((((((

nienawidzę wypychania ja płacze jak widzę pieska wypchanego to najgorsza ciekawostka!

Gość

Knocked my socks off with konweldge!

Gość-żal mi cie!Co wg ciebie zwierzęta to bezduszne bzdoto jak np.robot?!
One mają serca,oddychają,żyją one kochają i cierpią!Zwierzę jest o wiele piękniejsze niż człowiek!To człowiek jest mordercą!Zabija zwierzęta a ono nie chce umierać!Czemu?CZemu tak sie stało?Wypchanie zwierzęcia to jak by żywy trup w domu!!Jest to okropne i jeszcze bardziej smuci!

Gość

wiecie, umiera mi moje ukochane zwieze moj piesek jest tak nkochany jak nikt inny,tylko on jest mi posluszny do tej pory bez zadnego problemu nie mowie o mojej zonie moich dzieciach i nikim innym z mojej rodziny. wiec nie mam sumienia go zabic ale chce go miec przy sobie ,zdecydowalem sie go wypchac i trzymac przy sobie jak do tej chwili, jestesmy zawsze razem

Gość

ja nie moge zabić nawet mrówki specjalnie mam w domu 2 koty oba znalezione w lesie 3 myszki i jedną chorą rybkę z obgryzionym ogonkiem zadrannną ze sklepu bo nie mogłam się na to patrześ a co dopiero psa masakra obłęt
nawet są cnentarze dla zwierząt !!!!!!!!!!!!!!

A WIECIE CO JA WAM POWIEM?? PŁAKAĆ MI SIĘ CHCE JAK TO CZYTAM :( GOŚCIU KTÓRY PISAŁEŚ 2010.12.23 POWIEM CI TYLE ŻE MAM WSTRĘT DO CIEBIE BO ODKĄD SIĘ URODZIŁAM MARZYŁAM O PRZYJACIELU ,,ZWIERZĄTKU" I KIEDY GO DOSTAŁAM (ŚWINKE MORSKĄ) TRAKTOWAŁAM JĄ JAK BRATA SIOSTRE A KIEDY 2010 ROKU ODESZŁĄ ZAWALIŁ MI SIĘ ŚWIAT
CO PRAWDA MAM TERAZ NOWĄ ALE TO NIE TA!!!!!!!!!! I GDYBYM MIAŁA PATRZEŚ JAK MOJA BYŁA ŚWINKA JEST ,,PODSTAWKĄ POD HERBATE" TO BYM WOLAŁA UMRZEĆ :(
JEŚLI MASZ TAKIE ZDANIE JAKIE PISZESZ TO NIE JESTEŚ PRZYJACIELEM TYLKO EGOISTĄ

Gość

Zgadzam się z gościem pies też człowiek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gość

zwierzę to nie człowiek - to raz. Dziwię się dość powszechnej tendencji do zrównywania w wypowiedziach chudoby domowej z członkami rodziny. Naprawdę Burek znaczy dla Was tyle samo co np. mama? Jeżeli tak to współczuję, i Wam, i Waszym rodzinom. Dwa, że zwierzęta jako takie ostatecznie są po to, żeby albo je zjadać, albo obserwować. Zwierzęta domowe służą raczej temu drugiemu celowi, pomijam tu dodatkowe funkcje użytkowe typu ochrona domu (pies) itp. Po wypreparowaniu zwierzę - jeżeli ktoś je lubił - nadal może zdobić półkę czy kawałek podłogi. I po co tyle emocji?

ja nigdy bym tego moim przyjaciołom nie zrobił nigdy to chore i głupie

Gość

czy komuś z was umarł ktoś bliski (człowiek)? czy ktoś z was za nim płakał? NA PEWNO!!! czy ktoś myślał o wypchaniu św.pamięci bliskiej osoby? NIE! POWIEM WAM COŚ! MOŻE KOMUŚ Z WAS WYPCHANA WATĄ SKURA BĘDZIE PRZYPOMINAŁA SWEGO PRZYJACIELA . ALE PRAWDZIWY PRZYJACIEL TAK NIE POSTĘPUJE Z CIAŁEM ZMARŁEGO!! ROBI TO TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE! NASZ PRZYJACIEL POWINIEN BYC PO LEWEJ STRONIE TÓRZ POD ŻEBREM! W SERCU

Gość

Moim zdaniem wypychanie byłych zwierząt domowych jest bardzo dobrym pomysłem. Jeżeli połączyć funkcję preparatu z jakąś użytkową (poduszka, gazetnik itp.) można uzyskać całkiem ciekawe i pożyteczne efekty. Myślę, że to otwiera nowe możliwości dla miłośników zwierząt. Póki co chcący mieć stały kontakt ze zwierzęciem muszą akceptować niejako "efekty uboczne" jego egzystencji: bytność w różnych miejscach mieszkania, czasem hałas czy nieposłuszeństwo. Preparat rozwiązuje te niedogodności. Otwórzmy wreszcie oczy: trzymanie żywych zwierząt w naszych mieszkaniach nie jest ani estetyczne, ani higieniczne.

Gość

po co wam wypychanie tych zwierzat?!!!! ja bym mojego psa murzyna (to czarny mieszaniec) nigdy bym nie wypchał tak samo możemy zrobić jego zdjęcie za życia a nie wypychac

Gość

Zamiast wypychać resztkę po swoim ukochanym zwierzaku, weź do domu następnego. Masz już warunki, jakieś doświadczenie, a żywa przyjazna (lub wymagająca oswojenia) istotka jest dla twojej psychiki lepsza niż kukła wyglądająca jak twój ukochany pies.

Co ty nie rób tego!!! Czyś ty zgupiał/a, twój piesek chciał by spokoju.Nie tak sie oddzwięcza miłość>:

Gość

A ja wypcham swojego psa, jeszcze nie wiem w jakiej pozycji, myslalam zeby w spiacej, ale chyba zrobie cos bardziej zywego ;)

p.s. kocham mojego pieska najbardziej na swiecie!

gdy zwierze umiera to najlepszym prezentem dla niego jest zostawienie go w spokoju i myślenie o nim przynajmniej codziennie 2godz.
np:o to aby miał wieczny spokój i lepsze życie.

Dobrze wiem co to znaczy stracić zwierzaka. Zdechła mi kotka Misia. Ale nawet nie myślałam o wypchaniu jej.

Ja bym żadnego nie wypchała mimio że np:jakiś zwierzak odejdzie i wtedy jak jeszcze jest gipki to można go wypchać calego i położyć np na kanapie żeby za nim nie tęsknić może wtedy nie będzie mruczał ale będzie z nami...

ja bym nie wypchała mojej lady (piesek), bo by był większy żal, że ona odeszła i ja bym na to nie mogła patrzeć jak zaniespakajam (czy jak to się pisze) jej ciało po śmierci.

Wiecie po co mamy się tym martwić na zapas, nasze pupile żyją, mają się świetnie kochamy je, i na razie nie zawracajmy sobie tym głowy, i niech każdy robi co uwaźa.

nigdy bym się nie zdecydowała na wypchanie swojego zwierzęcia. Co mi to da, że bedę miała go "przy sobie" jak nie będę mogła iść z nim na spacer, pobawić sie ulubioną zabawką. Liczy się pamięć, z czasem ból po stracie ukochanego psa czy kota mija, ale zawsze jego wspomnienie pozostaje w człowieku, fajne chwile są utrwalone za zdjęciach lub na filmach. Jeśli zapragnę powspominać mojego zwierzaka, przygody, zabawy jakie razem odbyliśmy z przyjemnością włączę sobie film czy pooglądam zdjęcia - to tak nie boli. Boli natomiast to że jest to zwierzę w domu - zimne, nieruchome, z pustym, niewidzącym spojżeniem - jest a zarazem go nie ma. To bardziej rani niż wspomnienia .....

Tu nikt ich nie zabija - one same umierają.

Jej - to są ludzkie nawyki i trudno się pogodzić ze śmiercią swoich pupili. Chcą je mieć przy sobie, a nie zakopane gdzieś w ziemi. Zrozumcie ich!

Ja swojego Kacpra nigdy bym nie wypchała!

Gość

Dlaczego nienaturalne?
Ja mam swojego kota już 10 lat i jestem pewna, że gdy go zabraknie i wzięłabym nowego nie będzie on taki sam jak poprzednik.
Poza tym, jest to w pewien sposób odreagowanie po stracie zwierzęcia.
Ze swojej strony zdecydowałabym się na coś takiego, gdyby mój kot umarł.
Na razie cieszę się każdą chwilą z nim i nie myślę o "tych" rzeczach :)

Gość

To nienaturalne, ja swojej suni nigdy bym nie wypchała, za bardzo ją kocham

zgadzam się z martą, ale ja mam - nie wiem - ale raczej prawdziwą wiewiórkę z orzechem

Gość

fajne fotki.......

Tak niestety bywa, kiedy ktoś tylko zerknie na zdjęcia. Czytanie - zwłaszcza czytanie ze zrozumieniem - staje się cechą wymierającą.. A podobno homo sapiens to myślący gatunek...

Hmm ... Nie wiem czy wszyscy czytelnicy dobrze zrozumieli przesłanie tego artykułu. Chcemy podkreślić, że nikt nie zabija swoich zwierząt!

Gdy odchodzą śmiercią naturalną bądź w inny - nie spowodowany umyślnie przez właścicieli - sposób, niektórzy nie mogąc sobie poradzić z ich odejściem zlecają wypychanie ich ciał - Nie są One specjalnie zabijane dla ich uzyskania.

Gość

Ja się zgadzam z gościem! Te zwierzęta nic wam nie robią to dlatego zwierzęta giną - bo nie którzy zabijają zwierzęta! I jak macie miłość do zwierząt to ja jestem święta! Na tej stronce zrobili wielki błąd :(:(:(:(:(

Gość

Dlaczego wy zabijacie niewinne zwierzęta? Co one wam robią.

ANIA i KACPER

Zdjęcie w stu procentach nie jest fotomontażem - jest to klatka z filmu National Geographic "Taboo - Zwierzęta Domowe", który oglądałem.

Marta, mam takie same zdanie ... Czy zdjęcie Jackie Castiel ze swoim wypchanym pupilem - Cody'm - nie jest jakimś fotomontażem? Ma takie dziwne coś pod sobą ten pies.

To koszmarne. Jakbym ja straciła swojego psa to bym jego głowe powiesiła na ścianie i bym się cieszyła? To jest raczej znęcanie się nad ciałem psa ... Zwierzę jest w swoim raju-tęczowym mostku i wie, że się jego ciałem dobrze opiekujemy, a My co? Wypychamy jego ciało ołowiem? To głupie, nienormalne, wprost koszmarne.

Aż mi szkoda było tych piesków.

Mamusię, tatusia też wypchają?

Żałosne!

Te wypchane psy są koszmarne :( Rozumiem bezwarunkową miłość do zwierząt, ale ja będę chciała zapamiętać mojego psa jak biegał, skakał i cieszył się życiem. Nigdy nie zdecydowałabym się powiesić jego wypchanej głowy na ścianie, żeby patrzył na mnie pusto szklanymi oczami.

Dodaj swoją opinię

Dodatkowe opcje

Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły więcej »

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

surykatki co jakiś czas zmieniają miejsce zamieszkania?

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl