Mam takie doświadczenie, mój ukochany Kocur został przywieziony do Poznania jako pięciotygodniowe kocię ponad dwieście kilometrów w potwornym upale. Kiedy byliśmy w domu pokazałam mu tylko, gdzie jest kuweta i miska, po czym zniknął, schował się pod obudowaniem wanny, w samym końcu. Po sześciu godzinach zaczęłam panikować, że zdechł z przegrzania, a po ośmiu pojawił się, przebiegł przez całe mieszkanie do kuwety, załatwił się a potem dopadł do michy. Ale jego już nie ma ...
Największym koniem jakiego zmierzono do tej pory na świecie, był Shire urodzony w 1846 roku. W wieku sześciu lat mierzył 216 cm.
To wiadomo, że kotek musi obejrzeć i obwąchać swój nowy dom.