fot. tiina_michelinda (flickr.com) na licencji CC-BY-SA 2.0Witam dwa dni temu też podjęliśmy decyzję o kastracji naszego kociaka. Jest po zabiegu smutny tylko leży i patrzy smutnymi oczkami. Trzeba przetrwać ten trudny moment żeby potem było dobrze. Pozdrawiam
Witam parę dni temu pisałem na temat kastracji jakie mam zdanie, i kolega czy koleżanka pyta na temat karmy, tak jestem dużym miłośnikiem kota Norweskiego i pieniądze nie grają roli, a co do karmy to od trzeciego miesiąca życia kot spożywał MAINE COON 36 oraz saszetki KITTEN INSTINCTIVE, dawkowanie z polecenia ROYAL CANIN. Kot odwiedzał dwa razy do roku klinikę do kontroli jak i również odrobaczany. A poprzedni kotek odszedł po przez potrącenie autem, gdzie się po tym fakcie dowiedziałem od sąsiada że widział to kot siedział spokojnie na poboczu i jakieś młodzi durnie tak szybko jechali i po prostu specjalnie skręcili w niego i od tamtej pory takie ludzie są dla mnie gorsi od zwierząt, aha jak jeszcze nadmienię w Norwegi oryginalnych czystych ras mało się kastruję muszą być już naprawdę duże powody jakieś np, mieszkania w blokach gdzie kot większość przebywa w domu, nie wiem moje zdanie jeśli tylko jest możliwość ominąć to to polecam nie kastrować, pozdrawiam.
Witam,
w dniu dzisiejszym bylam z kotkiem na kastracji, niestety jak widze jak sie czuje, jak patry to mi sie plakac chce... gdybym wiedziala wczesneij ze taka reakcja bedzie to moze bardziej bym sie zastanowila, chociaz wiem ze to dobre rozwiazanie nie tylko dla nas ale rowniez i dla niego, bo mieszkamy w mieszkaniu. ale poprostu kroi mi sie serce jak widze jego smutna minke, po zabiegu siedzi i patrzy jedynie na podloge:( jak gowolalam kilka razy bo nie zwracal uwagi albo poprostu byl bez sil:( to tk smutnie popatrzal, naprawde smutny widok.. wiem ze mu przejdzie bo zawsze z niego byl malutki rozjabaka:) mam nadzieje ze bedzie dobrze i ze podjelam sluszna decyzje. Pozdrawiam
Witam,
w dniu dzisiejszym bylam z kotkiem na kastracji, niestety jak widze jak sie czuje, jak patry to mi sie plakac chce... gdybym wiedziala wczesneij ze taka reakcja bedzie to moze bardziej bym sie zastanowila, chociaz wiem ze to dobre rozwiazanie nie tylko dla nas ale rowniez i dla niego, bo mieszkamy w mieszkaniu. ale poprostu kroi mi sie serce jak widze jego smutna minke, po zabiegu siedzi i patrzy jedynie na podloge:( jak gowolalam kilka razy bo nie zwracal uwagi albo poprostu byl bez sil:( to tk smutnie popatrzal, naprawde smutny widok.. wiem ze mu przejdzie bo zawsze z niego byl malutki rozjabaka:) mam nadzieje ze bedzie dobrze i ze podjelam sluszna decyzje. Pozdrawiam
Witam,
w dniu dzisiejszym bylam z kotkiem na kastracji, niestety jak widze jak sie czuje, jak patry to mi sie plakac chce... gdybym wiedziala wczesneij ze taka reakcja bedzie to moze bardziej bym sie zastanowila, chociaz wiem ze to dobre rozwiazanie nie tylko dla nas ale rowniez i dla niego, bo mieszkamy w mieszkaniu. ale poprostu kroi mi sie serce jak widze jego smutna minke, po zabiegu siedzi i patrzy jedynie na podloge:( jak gowolalam kilka razy bo nie zwracal uwagi albo poprostu byl bez sil:( to tk smutnie popatrzal, naprawde smutny widok.. wiem ze mu przejdzie bo zawsze z niego byl malutki rozjabaka:) mam nadzieje ze bedzie dobrze i ze podjelam sluszna decyzje. Pozdrawiam
A zastanawiales sie kiedys nad podaniem lepszej gatunkowo karmy??
Czy faszerowales go tanimi markami ze sklepu spozywczego???? Zawyczaj (szczegolnie te rasowe) koty potrzebuja specjalistcznych karm! A co sie stalo z pierszym kociakiem o ktorym opowiadales? Zdechl? Znudzil sie? Denerwowal, bo linial?
Miałem swego czasu kota który już odszedł Norweski leśny z paszportem bo musiałem go przewieść do Polski czysta rasa dostałem od rodziny z Norwegi i był wykastrowany i tu był błąd kot przed kast, był piękny futro miał jak puch, oczywiście kot przez dzień przebywał na zewnątrz a o szesnastej jak wracaliśmy z pracy to już przebywał z nami po prostu było widać po kocie że żyje, a po kastr, myślałem że to nie mój kot, nic go nie interesowało tylko spał i żarł futro zrobiło się na nim jak by go z pralki wyją kot po prostu nie dbał o siebie po prostu był dziad. Teraz dalej mam kota już ma półtora roku też oczywiście taki sam i z tego samego miejsca. Kot nie bałagani w domu i jest piękny i drugi raz kastracji bym nie zrobił. Pozdrawiam.
Mój kotek zostanie wykastrowany jutro. Myślę że podjęłam właściwą decyzję. Mam nadzieję że przestanie walczyć z innymi kotami bo wraca codziennie do domu pokiereszowany i widzę że cierpi. Pozatym mój chłopak miał już wcześniej kotka i go nie wykastrował. Ten poszedł na kotki i już nie wrócił. Myślę też że dobrze robię kastrując Mruczka bo w mojej okilicy jest dużo bezdomnych bezpańskich kotów które zazwyczaj kończą na ulicy sterenowane tirem więc nie chce żeby mój kocórek powiększał jeszcze tą wielką biedną gromadkę.:) Pozdrawiam wszystkich miłośników kociaków:*
KOHZ2r , [url=http://asuukwongnuf.com/]asuukwongnuf[/url], [link=http://dptkzwohdqoo.com/]dptkzwohdqoo[/link], http://popkyjfocnpb.com/
największymi jaszczurkami świata są warany z Komodo? Niektóre spośród nich osiągają długość 3 metrów!
Ja dałam do wykastrowania mojego kocurka.
Bardzo dobrze zrobiłam.Kocór ma sie świetnie,nie pląta się po wsi, jak mój poprzedni, którego mi przejechano :((.
Także wszystkim polecam kastrowanie. Zwierze przywiązuje sie do wlaściciela i nic nie traci z osobowości, nawet powiedziałbym że bardziej zrobił zabawniejszy.