Są to:
- 1. amerykański pit bull terier
- 2. perro de presa mallorquin (pies z Majorki)
- 3. buldog amerykański
- 4. dog argentyński
- 5. perro de presa canario (pies kanaryjski)
- 6. tosa inu
- 7. rottweiler
- 8. akbash dog
- 9. anatolian karabash
- 10. moskiewski stróżujący
- 11. owczarek kaukaski
Kto chce mieć takiego psa, powinien otrzymać zezwolenie. Proces rejestracji zaczyna się od złożenia (w terminie 30 dni od nabycia psa rasy wymienionej w wykazie) w organie gminy pisemnego wniosku o wydanie takiego zezwolenia. Wniosek zawiera dane właściciela oraz dane psa, w tym: rasę, wiek, płeć, pochodzenie, ewentualny sposób trwałego oznakowania oraz opis miejsca i warunki w jakich właściciel ma zamiar utrzymywać psa. Termin oczekiwania na odpowiedź wynosi do 30 dni. Psy z powyższej listy według prawa powinny być wyprowadzane tylko na smyczy i w kagańcu.Sens tworzenia podobnych list jest głęboko dyskusyjny. Istnieją oczywiście pseudo-hodowle gdzie z chęci zysku krzyżuje się i sprzedaje osobniki niezrównoważone emocjonalnie, które faktycznie wyrastają później na zwierzęta trudne do opanowania. Trzeba jednak pamiętać, że sposób bycia psa zależy w ogromnej mierze od właściciela. Jeśli od szczeniaka utrwalamy w psie zachowania agresywne, pies właśnie taki się staje. Dotkliwie ugryźć potrafi także jamnik czy cocker spaniel i moim zdaniem nie pies jest tutaj winien. Istnieją oczywiście rasy psów o bardziej stanowczym i niezależnym charakterze - takie które nie nadają się dla ludzi mniej obytych z psimi zachowaniami. Najważniejszą rzeczą jest tutaj właściwy dobór rasy psa do własnego temperamentu i doświadczenia.
Nie ulegajmy jednak paranoi że każdy tosa inu czy owczarek kaukaski to morderca. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i wiedzy właściciela, by rottweilera wychował na domowego pieszczocha.

fot. clix (sxc.hu)




Temat stary, ale warty pociągnięcia. O pozwolenie na psa rasy uznanej za agresywną, na pewno nie wystąpią "karki" dla których pies jest dodatkiem do dresu, kaptura i kastetu. Konieczne jest tępienie nielegalnych hodowli. Wydaje mi się, że jedna z metod jest chipowanie wszystkich psów, co od tego roku jest obowiązkowe w Poznaniu. W ubiegłym roku można to było zrobić bezpłatnie, a teraz straż miejska może sprawdzić czy pies jest zarejestrowany, a tym samym czy właściciel ma pozwolenie.