Jak koty widzą, słyszą i czują

Dodał: Marta
Oceń:  Głosów: 4
fot. surely (sxc.hu)
Wielokrotnie na pewno podziwialiście znakomitą koordynację ruchów czy bystrość wzroku kota. Niejeden raz zastanawialiście się jak nasze domowe mruczki widzą, słyszą i czują. Przyjrzyjmy się temu pokrótce.

WZROK
Koty widzą nocą sześć razy lepiej niż ludzie. Ich pole widzenia jest większe, wynosi 285 stopni, podczas gdy ludzkie to około 210 stopni. Koty widzą lepiej od nas w słabym świetle, za to my dostrzegamy więcej szczegółów w świetle dziennym. Koci wzrok doskonale reaguje na ruch, co w połączeniu ze zdolnością do doskonałej oceny odległości czyni z kotów świetnych łowców.
Koty widzą kolory, ale nie tak intensywnie jak my. Percepcja kolorów nie jest kotom do niczego potrzebna, bo w nocy, kiedy polują, i tak wszystko przybiera szare barwy. Dlatego bardziej niż na kolory ich oczy reagują na stopień nasycenia światła. Koty posiadły niezwykłą umiejętność skupiania nawet najmniejszego światła z otoczenia i wykorzystywania go do widzenia. O zmroku ich źrenice maksymalnie się rozszerzają, dzięki czemu wykorzystują nawet niewielką ilość światła.

SŁUCH
Kocie uszy, poruszane przez 13 mięśni, są niezwykle wrażliwe na dźwięk. Zwłaszcza na wysokie tony: słyszą odgłosy o częstotliwości do 60 kHz, podczas gdy ludzka granica słyszalności to zaledwie 20 kHz. Rejestrują dźwięki o dwie oktawy wyższe od najwyższej nuty, jaką my jesteśmy w stanie usłyszeć. Potrafią usłyszeć zupełnie niedostępne ludzkiej percepcji ultradźwięki, a także właściwie zlokalizować odległość i kierunek z jakich dochodzą.

WĘCH
Węch kotów jest dużo lepszy niż u ludzi, ale mniej czuły niż u psów. Warto odnotować, że koci nos jest szczególnie wyczulony na zapach związków chemicznych zawierających azot. To dlatego koty nigdy nie zjedzą pokarmu, który rozkłada się i fermentuje.

SMAK
Zmysł smaku jest zdecydowanie najmniej rozwinięty. Potrafią odróżnić gorzki, słony i kwaśny, nie znają natomiast słodkiego. Rzecz nie do pomyślenia dla wszystkich „ludzkich” łasuchów, prawda? Koty mają mniejszą ilość kubków smakowych niż ludzie i o tym, co warto zjeść decyduje głównie węch. Najsmaczniejsze jest dla kotów mięso, najmniej zaś słodycze. Trzeba zaznaczyć, że koty dzięki tzw. organowi Jacobsona, znajdującemu się w podniebieniu, potrafią łączyć zmysł węchu i smaku. Korzystając z tej umiejętności niuchają z półotwartym pyszczkiem. W ten sposób wąchają zapach i jednocześnie go smakują.

DOTYK
Szczególnie wrażliwe na dotyk są kocie poduszeczki łap oraz włosy czuciowe, tzw. wibrysy. Wibrysy to zarówno sztywne wąsy po obu stronach nosa, jak krótkie włosy wyrastające z tyłu przednich łap, nad oczami, na policzkach i na brodzie kota. Umożliwiają one zwierzęciu orientację w terenie. Opuszczone w dół pozwalają wykrywać przeszkody znajdujące się na ich drodze, a ustawione po bokach pomagają ocenić, czy przejście jest wystarczająco szerokie, aby się przez nie przecisnąć. Przeprowadzone badania dowiodły, że koty pozbawione wibrysów stawały się w całkowitych ciemnościach zupełnie zagubione. Dzięki wibrysom koty wyczuwają nawet drobne zawirowania powietrza wokół przedmiotów i poruszających się zwierząt. Umożliwia to wspomniane już bezbłędne omijanie przeszkód w ciemnościach i zlokalizowanie ofiary w trakcie polowania. Ciekawostkę stanowi fakt, że dwa górne rzędy wibrysów mogą poruszać się niezależnie od dwóch dolnych rzędów.

Gdyby nie brak możliwości smakowania czekoladek, powiedziałabym że mamy kotom czego zazdrościć.
Gość

Mój kot Burysia jest największym smakoszem wszelkich słodyczy, od suchych ciastek, poprzez czekoladę, cukierki, lody, karmel, bitą śmietanę, a skończywszy na kandyzowanych owocach. Informacja o tym, że koty nie przepadają za słodkim lub go nie odczuwają jest dla mnie nie do uwierzenia. Nawet szelest papierka od czekoladowego cukierka wywołuje Burysię z sąsiedniego pokoju, a pucharka lodów nigdy nie zjem samodzielnie, bo musi wysępić trochę dla siebie. Szkoda, że nie mogę zapytać o to wprost, ale może w którąś noc wigilijną podzieli się ze mną tą informacją :)

Gość

Mam kotkę kiare wbrew opisom uwielbia słodycze szczególnie batony i zagęszczone mleko karmelowe.Dacie wiarę nie cierpi ryb.Tatara je z cebulą i ogórkiem oczywiście z pieprzem.Tak samo podkrada mi czasem krakersy pieprzowe.To się nazywa odmienność gustu.

Gość

ja mam 1 kota nazywa sie czika czy to dobre imie??

Gość

Mam dwa kotki
jeden uwielbia słodycze
zjada każdy zostawiony słodycz
dżem ,nutelle,wafelki
I gdy tylko się gdzieś się zostawi którąś z tych rzeczy to zostają zjedzone:)

Gość

Ja mam 5 kotów i jednego psa. Według mnie koty są wspaniałymi zwierzatkami. Psy tez lubie (kiedys nawet bardzeij niz koty) ale nie ma to jak miec własnyego tygryska. :)

Gość

Ja mam 5 kotów i jednego psa. Według mnie koty są wspaniałymi zwierzatkami. Psy tez lubie (kiedys nawet bardzeij niz koty) ale nie ma to jak miec własnyego tygryska. :)

Gość

Ja mam śliczną kociczkę.To mój pierwszy kotek.Jest czysta,grzeczna,lubi się przytulać i łapie myszki.I bardzo ja kochamy.A kiedyś tylko pieski lubiłam.Bo nie miałam nigdy swojego kota.Koty są bardzo fajne.

Gość

mam kota bambi się zowie chcesz to opowiem tobie

O kotach mówi się też, że są bardzo wybredne, a moim zdaniem gdy daje się im dobre jedzenie i obdarza miłością, to nie ma problemu. Największy wybór dobrych karm dla kociaków można znaleźć na e-karma.pl i przy okazji nie wyda się na to całej pensji.

dziwne, piszesz że koty nie znają słodkiego, a mój uwielbia Jogobelle i to nie ważne truskawkową, ananasową byle słodka. Na sam dziwięk zdejmowanego sreberka przybiega z innego pomieszczenia i żebrze aż oczy mu się rozpływają.

POKAŻ WSZYSTKIE OPINIE
Wypowiadasz się jako Gość. Aby posiadać możliwość podpisania się swoim nickiem lub ustawienia avatara musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli nie posiadasz konta.

Dodaj swoją opinię

Co to za zwierzak?

Dodatkowe opcje

Podobne artykuły

Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

pojedynczy wilk wyje, by zachować łączność z innymi członkami stada? Niekiedy cała wataha zbiera się na jednym miejscu i daje prawdziwy koncert wycia. Prawdopodobnie służy to do umacniania więzi między wilkami w stadzie. Są też inne sygnały dźwiękowe, np. warknięcie przywódcy przywołuje do porządku podwładnych. Krótkie szczeknięcia ostrzegają o niebezpieczeństwie.

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl