Konie dla każdego, czyli od kucyka do konia sportowego

Dodał: Nostallgia
Oceń:  Głosów: 3
fot. bury (sxc.hu)
Zapewne wielu z was marzyło kiedyś o własnym koniu. Nie zawsze jednak możliwym było spełnienie tego marzenia. Jeżeli teraz droga do własnego wierzchowca stoi przed wami otworem, powinniście zastanowić się, jakiego konia wybrać. Mam nadzieję, że pomogę wam choć odrobinę.


Jeżeli jesteś początkującym jeźdźcem, najlepszymi końmi będą dla ciebie kuce. Wbrew pozorom są to zwierzęta silne, wytrzymałe i nie zawsze takie małe;). Jeżeli jesteś osobą niskiego wzrostu i nie rośniesz bardzo szybko, idealnym koniem byłby Kuc walijski z sekcji od A-C. Są to kuce górskie o nienagannej sylwetce, spokojnym charakterze i dowolnej maści jednolitej. Odznaczają się chęcią do skoków i galopowania, dzięki czemu nadają się także dla początkujących w konkursach hippicznych. Równie dobrym koniem dla początkującego jest Haflinger. Ten izabelowaty kucyk nazywany bywa koniem, ze względu na wzrost do 150 cm w kłębie. Zazwyczaj są to konie przyjaźnie, spokojne i zrównoważone, aczkolwiek ja miałam pecha natrafić na wyjątkowo wredną i narwaną klacz. Polecam także kuce Connemara i Koniki polskie. Natomiast stanowczo odradzam kupowania Hucłów, gdyż są to konie uparte, wredne i bez porządnego ujeżdżenia wręcz nieznośne. Miałam okazję jeździć na nich i nikomu tego nie polecam. Możliwe że właśnie ranię czyjeś uczucia, ale każdy przyzna że konie te MAJĄ CHARAKTEREK.


Natomiast dla osób bardziej zaawansowanych(samodzielny galop) z planami na udział w konkursach polecam(i to bardzo) konie szlachetnej półkrwi(w skrócie SP). Jest to polska rasa powstała z krzyżowania Folblutów, Hanowerów, Oldenburgów i koni małopolskich. W rezultacie powstał ładny, gorącokrwisty koń wszechstronny, nadający się zarówno do konkursów ujeżdżenia, skoków, WKKW czy rajdów długodystansowych. Konie SP są poprawnie zbudowanymi końmi z prostym bądź wklęsłym profilem, mają od 155-185 cm w kłębie i są umaszczone każdą możliwą maścią. Nie mają ogólnego wzorca charakteru, bywają kochane, narwane, wredne a czasem wręcz niebezpieczne. Zazwyczaj jednak są dość spokojne. Równie dobrym koniem jest wcześniej wymieniony koń małopolski. Jest podobny do koni SP, ale ma bardziej zwartą budowę i zdecydowanie spokojniejszy charakter. Kolejnym koniem jest Koń czystej krwi arabskiej, aczkolwiek przy niedużych funduszach mamy małe szanse na kupno tego konia(ceny wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset tyś. złotych). Godnym uwagi jest też koń angloarabski, achałtekiński i mój ulubiony koń andaluzyjski. Są to jednak konie dość drogie i nie każdego na nie stać.


Jeśli jesteś osobą jeżdżącą od dawna i masz za sobą niejeden konkurs i planujesz jeździectwo zawodowe, oto konie dla ciebie:
  • 1. Koń hanowerski - idealny zarówno do konkursów ujeżdżenia, jak i do skoków. Poprawnie budowany, dumny i inteligentny jest doskonałym koniem sportowym dla zaawansowanych jeźdźców.
  • 2. Holenderski koń gorącokrwisty - jest to jedna z najbardziej utytułowanych ras koni sportowych na świecie. Duże, atletyczne, inteligentne i posłuszne często widywane są na konkursach dużej rangi, takich jak Wielka nagroda Akwizgranu, PN(Puchar Narodów), Grand Prix i wiele innych. Jeżeli jesteś ambitny i dysponujesz pokaźnymi funduszami na kupno konia, nie wahaj się!
  • 3. Koń pełnej krwi angielskiej(Folblut) - jest to najszybsza rasa na świecie wyhodowana w Anglii. Są to konie o żywym temperamencie, co może sprawiać problemy w użytkowaniu. Folbluty są dużymi, ładnie zbudowanymi końmi, idealnymi do konkursów WKKW, wyścigów i rajdów długodystansowych.



A miłośnikom koni zimnokrwistych poleciłabym takie konie jak Clydesdale, konie bulońskie, konie fryzyjskie i Shire. Clydesdale są idealne do woltyżerki i zaprzęgów, jak i do jazdy wierzchem. Konie bulońskie to pełne gracji, często siwe konie o wspaniałym charakterze i wzroście do 173 cm w kłębie. Dumne i kare Fryzy, nadają się zarówno do pokazów, jak i konkursów ujeżdżenia. Są spokojne i bardziej przypominają konie wierzchowe niż zimnokrwiste konie pociągowe. Shire natomiast to największe konie na świecie. Można je zobaczyć głównie na konkursach Orki i w powożeniu. Są piękne, dumne, przyjazne i pomimo swojej masy zgrabne.


Artykuł powyżej jest jedynie teoretycznym przedstawieniem ogólno przyjętych wzorców poszczególnych ras koni. Po zapoznaniu się z nim możecie zdobyć jedynie niewielką cząstkę wiedzy o swoim przyszłym koniu. Osobiście radzę nie kupować konia bez wcześniejszego zapoznania się z nim, gdyż może to doprowadzić do wielu komplikacji.


Mam nadzieję, że pomogłam wam chociaż trochę, popchnęłam delikatnie w odpowiednią stronę. Wszystkim osobom kochającym konie życzę spełnienia marzenia, jakim jest własny wierzchowiec.
Gość

spoko jest !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Gość

Tu Nostallgia (zapomniało się hasła :/).
Co do hucułów najpewniej masz rację, ale kiedy ja trafiałam tylko na znudzone życiem konie szkółkowe, które od 3 roku życia jeżdżą po tym samym kółku, pewna niechęć może się wytworzyć. Co do wzrostu konia, nie, nie uosabiam tego z poziomem umiejętności, choć zapewnie tak to zostało przedstawione. Wybacz, ten artykuł to moja niekoniecznie najlepsza praca i nawet jak teraz go czytam, miewam ciarki co ja tu powypisywałam ;). Teraz już nie orientuję się w targach konnych(za dużo roboty, nawet a wakacje) ale kiedy pisałam artykuł(doobrze ponad rok temu) araby to był jeszcze w polsce luksus, a tak przynajmniej prezentowały się te na ofertach. Prawdę mówiąc ja sama uczyłam się jeździć na normalnym koniu, ale artykuł ten nie powstał wzorując się tylko na mojej opinii. Wiele osób z mojego otoczenia pchnęłam w stronę jeździectwa, a oni wychwalają takie haflingery ponad miarę. Ja osobiście kuców nie lubię i już pewnie nigdy nie polubię(nie wiem czy to kwestia mojego prawie 178 cm wzrostu czy równie upartego charakteru:)). To też nieco wyjaśnia moją nienzajomość od strony hodowli kuców w polsce. Tu zwracam ci pełny honor i nawet się nie próbuję wykłócać :).
Taak, na ten temat możan by napisać kilka ładnych tomów, a i tak go nie wyczerpeimy. Jednak chętnie podyskutuję, bo żadko kiedy mam okazję porozmawiać z ludźmi na tyle obeznanymi jak ty :)

Gość

Nie mogę się zgodzić z początkiem artykułu.
Przede wszystkim, przykro mi z powodu Twojej niechęci do hucułów. Osobiście także nie jestem miłośniczką tej rasy ale z zupełnie przeciwnych powodów. ;-) Przede wszystkim dlatego, że są to konie bez większego temperamentu. Ale trzeba im przyznać, że mają sporą inteligencję i są bardzo łagodne. Są to (NA OGÓŁ!) typowe konie "do pchania", co sprawia, że idealnie sprawdzają się pod początkującym jeźdźcem. Właśnie z powodu "wrodzonego lenistwa" Hucuły łatwo znarowić niekonsekwencją i brakiem umiejętności a wtedy z powodu niebanalnej inteligencji mogą stać się bardzo nieprzyjemne. xD Jednak pod okiem dobrego trenera Hucuł z pewnością może się stać wiernym, tanim, wytrzymałym i bezproblemowym wierzchowcem na całe życie.
Nie polecałabym na początek kucy ale wynika to tylko z tego, że w Polsce, gdzie jeździectwo jest na żałosnym poziomie ciężko znaleźć dobrze wytrenowanego kuca i trzeba za niego zapłacić niezłe pieniądze, a większość kucy "z niższej półki" to znarowione, "wycfanione" koniki ze szkółek. xD
Zgadzam się w 100% co do SP i małopolaków. Są to popularne konie, które nawet w lepszych stajniach można kupić tanio. Chociaż ze względu na uszlachetnianie i inne czynniki charaktery poszczególnych osobników bardzo się różnią. Moim zdaniem znacznie lepiej nadają się na początek, niż kuce.
Co do arabów, nie są one droższe niż inne rasy, chyba że zamierzasz kupować konia z Janowa ;-) Jak na ironię ceny arabów bardzo spadły, bo jest to bardzo popularny koń. Jednak dość delikatny pod jeźdźcem i przy tym "do przodu", co niektórym może sprawiać trudności.
Przede wszystkim, odniosłam wrażenie, że stopień zaawansowania utożsamiasz z wysokością konia, co jest błędem rażącym i może być fatalne w skutkach. Z doświadczenia wiem, że najspokojniejsze i najbardziej opanowane konie to te największe. Podczas mojej pracy instruktora często przekonywałam się, że nawet małe dzieci lepiej czują się na dużym koniu niż na kucu, na którym ciężko jest im złapać równowagę, przez drobniejszy chód i mniejszą "szerokość" ;)
Każdy jeździec powinien wyklepać swoje na grzbiecie wielu koni zanim odkryje jaki temperament odpowiada mu najbardziej. Jedni dobrze się czują na chętnych do galopu arabach, inni wolą bardziej leniwe hucuły. Poza tym, temperament konia nie zależy tylko od rasy. Nie lubię uogólniać ale jeśli już to robimy to najlepsze dla rekreacyjnego jeźdźca wydają się wałachy, bo są najbardziej uległe i nie przeżywają huśtawek emocjonalnych. :)

Uff, ale się rozpisałam. ;P No tak, ale to jest temat rzeka, zdecydowanie...

Cóż, nic mi się nie pomieszało, co najwyżej źle to sformułowałam. Fryzy nie są do końca zimnokrwiste(jak taki Shire na przykład), ale nazywane są lekkimi końmi pociągowymi. Są to, powiedzmy, konie półkrwi, ale w żadnym razie gorącokrwiste. Uwierz, wiem co mówię :)

coś ci sie pomieszało?fryzyjskie są gorącokrwiste!Skąd te zimnokrwiste ci się wzieło

Ale artykuł superko

Gość

bardzo mi sie podobalo i z chetnoscia wybiore haflingera

POKAŻ WSZYSTKIE OPINIE
Wypowiadasz się jako Gość. Aby posiadać możliwość podpisania się swoim nickiem lub ustawienia avatara musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli nie posiadasz konta.

Dodaj swoją opinię

Co to za zwierzak?

Dodatkowe opcje

Podobne artykuły

Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

961,1 kilograma czyli prawie tone wazyl najwiekszy okaz zolwia skorzastego? Mierzyl prawie trzy metry zarowno wszerz jak i wzdluz.

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl