Napisano: 2010-02-10 00:31:09
Ewo, a więc zgodnie z obietnicą o świnkach. Najlepiej kupić świnkę bardzo młodą, ale w sklepie , albo od osoby zaprzyjażnionej. Ja osobiście polecam zwykłe świnki gładkowłose, gdyz są bardziej odporne na choroby niż angory lub rozetki, Swinka powinna mieć dużą klatkę lub akwarium i dobrze by było, gdyby wewnątrz było jakieś pudełko, coś w rodzaju domku, ale to musi być trwałe, nie z kartonu.Podłoga musi być wysypana dość grubą warstwą trocin, które trzeba często wymieniać. Jeśli jest taka możliwość, kiedy świnka jest już z nami zaprzyjażniona, trzeba ją trochę puszczać luzem po mieszkaniu, ale wiąże się to z wieloma problemami. Mianowicie świnki brudzą i gryzą, a więc w niebezpieczeństwie są wszystkie kable, leżące na podłodze. Sprzątanie jest mniejszym problemem, bo ich odchody są twarde i nie brudzą więc wystarczy zamieść.Karmienie:jedzenie jest bardzo zróżnicowane, świnki jedzą niemal wszystko, ale zielenima nie może być sparowana. Ja kiedyś popełniłam ten bład i straciłam cały miot, 5 prześlicznych świniaczków, które następnego dnia miały trafić do sklepu. Jedzą natke marchewki, rzodkiewki, kalarepki, sałatę, kapustę, ale nie należy dawać pietruszki, gdyż działa silnie moczopędnie i mogą się odwodnić gdyż bardzo mało piją , w zasadzie jeśli mają dużo zieleniny, to wcale. Oczywiście całe to zielsko nie może być pryskane, więc zimą stop.A poza tym kolby kukurydzy, marchew i oczywiście gotowe mieszanki ziarenek. Także gałązki drzew do obgryzania. Trzeba pamiętac, że ząbki świnki rosną cały czas i jeśli nie będzie miała możliwości ich ścierania, konieczne będą wizyty u weta, aby je spiłować, gdyż zbyt długie uniemożliwiają jedzenie. Podobnie pazurki- jeśli świnka będzia miała możliwość biegania, stępią się, jeśli nie- trzeba obcinać. Przywiązują się do właścicieli niesamowicie i nie tu w ogóle porównania z chomikiem. Kiedy moje dzieci wracały ze szkoły, wiedziałam o tym dużo wcześniej/ mimo, że mieszkaliśmy ma trzecim piętrze/, gdyz świnki zaczynały gwizdać, a jeśli akurat biegały po mieszkaniu, to stały pod drzwimi i gwizdały na potęgę. Nie wiem Ewo, co jeszcze chciałabyś wiedzieć , zadaj pytania, a ja postaram sie odpowiedzieć, A jeszcze jedno, świnki żyją 6 do 8 lat, miałam jedna,a włściwie jednego, który przeżył 10 lat w moim domu i odszedł na nowotwór