Napisano: 2011-11-26 09:21:03
Jak wyobrażacie sobie schronisko? Jest to zamek czy... no sami pomyślcie.
Dobrze nie wiem jak to sobie wyobraziliście, ale ja Wam powiem jak kiedyś było:
Kiedyś był na naszym osiedlu suczka Sara. Wszystkie dzieci codziennie przychodziły na plac zabaw żeby się nią bawić. No i kiedyś szłam razem z koleżanką na plac zabaw. Widziałam dwóch panów. Ciągle się na nas gapili. Gdy doszliśmy na plac bawiliśmy się a właśnie oni, byli z siatką i próbowali złapać Sarę! Przyjechał wtedy mój dziadek, wszyscy zaczęli płakać. Po jakimś miesiącu Sara do nas przyszła! To jest mój największy dowód, że zwierzęta nie lubią schroniska. Ale teraz chociaż minęło od tego zaledwie kilka miesięcy, nie widać Sary, a jej szczeniaki, dawno już porwane, też po nich śladu nie ma. I tak się kończy ta smutna historia której Wam dokładniej wytłumaczyć nie mogę. :(

