Napisano: 2010-09-02 18:11:47
Teraz pamiętam kiedy byłam jeszcze mała miałam mojego cudnego psa łatka(innegi niż w moim profilu)tak bardzo go kochałam, wszystko robiliśmy razem nawet gdy mama nie patrzyła dawałam mu jeść z łyżki ,on był dla mnie wszystkim.gdy łatek miał 6 lat zachorował w nocy , wtedy spałam z nim całą noć i miałam dziwny sen: Łatek bawił się ze mną na piasku , wtedy wstał i poszedł poszłam za nim i zobaczyłam takie coś świecącego coś jakby tęczowy most coś w tym stylu a on tam poszedł, więc poszłam za nim ale jak chciałam wejśćto sie akurat obudziłam a mojego łatka nie było odszedł.
Ten sen miałam naprawdze wię jak mi nie wierzycie to nie ale chociaż przeczytajcie

