Napisano: 2010-09-25 23:11:56
Sporo tego.
Mały kotek znaleziony zimą (jak się okazało - głuchy), po około roku-2 latach niestety potrącił ją samochód.
Jeż znaleziony w grudniu. Kuzynka go przyniosła wieczorem do mnie bo widziała jak kot go atakował. W domu zauważyłyśmy, że był ranny, więc postanowiłam go zatrzymać na zimę. W marcu go wypuściłam.
Małe kotki znalezione na spacerze na wsi nie wyglądające najlepiej brałam do domu, dawałam im jeść i pić i odstawiałam w miejsce gdzie je znajdywałam.
Przygarnięcie psa z ogłoszenia. Jak się okazało miała sporo problemów zdrowotnych ("poparzone chemicznie łapy" weterynarz nie wiedziała sama co się jej dokładnie stało, problem z biodrem, jakby leki nie pomogły to czekałaby ją operacja, ale pomogły. I inne tego typu problemy) - leczyliśmy konsekwentnie, teraz jest zdrowym psem w typie owczarka niemieckiego.
Kotka tri color przygarnięta od kobity mającej multum różnych kotów - duże, małe, kolorowe - do wyboru. I ciągle jej podrzucali nowe.
Kuzynka mi przyniosła kocura - znajdę. Nie trzymałam go na siłę, miał swobodny dostęp na dwór od pierwszego dnia pobytu u mnie, ale został z nami do tej pory.

