Jak uratowałam zwierzaka

Corinne

Postów: 190
Napisano: 2010-03-16 21:13:32

Ja jak bylam młodsza o pare lat to bylam w telewizji

Ewa34

Postów: 278
Napisano: 2010-03-17 09:07:48

To ciekawe wszyscy jesteście sławni,jak to robicie?ja teź pomagam bezdomnym zwierzakom ale jakoś nie staram być się sławną chyba w pomaganiu zwierzaków liczy się Serce a nie sława!

izka53

Postów: 266
Napisano: 2010-03-17 15:58:17

ja tez uratowałam kilka zwierzaków, o niektórych już pisałam, ale widzę, że z ratowania zwierzą dyskusja zminiła się w licytację, kto był lub bedzie w telewizji. Ale ciekawi mnie jak witch1 była słonicą, co to oznacza

Ewa34

Postów: 278
Napisano: 2010-03-18 12:42:24

Witch1 chyba się na nas obraziła i chyba juź nie chce pisać,a juź myślałam źe ona się zmieniła ale myliłam się.
Gość
Bez rejestracji
Napisano: 2010-09-25 21:44:50

Izka53 uwielbiam czytać twoje historie o zwierzakach i byś mogła jeszcze jakąś historie opisać( jak masz)prosze.Najbardziej podobała mi sie o twojej cudownej kotce Dali.:)Pozdrawiamy!!!

izka53

Postów: 266
Napisano: 2010-09-25 22:27:02

Rzadko już teraz udzielam sie na tym forum , dzis zalogowałam sie , aby odnależć kolezankę i bardzo zdziwił mnie odczytany wpis.Dalila była wspaniałą kotka, ale Kocur był kotem niezrównanym. W pewnym momencie jego życia też go uratowałam, opisałam tu też jego historię, ale wiem, że zbyt powierzchownie, zbyt płytko. Postaram się w przyszłym tyg , kiedy będę miała więcej wolnego napisac trochę więcej, także o jeszcze innym zwierzaczku. I dzięki , nieznany Gosciu

LadyClimax

Postów: 29
Napisano: 2010-09-25 23:11:56

Sporo tego.
Mały kotek znaleziony zimą (jak się okazało - głuchy), po około roku-2 latach niestety potrącił ją samochód.

Jeż znaleziony w grudniu. Kuzynka go przyniosła wieczorem do mnie bo widziała jak kot go atakował. W domu zauważyłyśmy, że był ranny, więc postanowiłam go zatrzymać na zimę. W marcu go wypuściłam.

Małe kotki znalezione na spacerze na wsi nie wyglądające najlepiej brałam do domu, dawałam im jeść i pić i odstawiałam w miejsce gdzie je znajdywałam.

Przygarnięcie psa z ogłoszenia. Jak się okazało miała sporo problemów zdrowotnych ("poparzone chemicznie łapy" weterynarz nie wiedziała sama co się jej dokładnie stało, problem z biodrem, jakby leki nie pomogły to czekałaby ją operacja, ale pomogły. I inne tego typu problemy) - leczyliśmy konsekwentnie, teraz jest zdrowym psem w typie owczarka niemieckiego.

Kotka tri color przygarnięta od kobity mającej multum różnych kotów - duże, małe, kolorowe - do wyboru. I ciągle jej podrzucali nowe.

Kuzynka mi przyniosła kocura - znajdę. Nie trzymałam go na siłę, miał swobodny dostęp na dwór od pierwszego dnia pobytu u mnie, ale został z nami do tej pory.
Napisz odpowiedź Śledź ten temat
Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

amerykański ptak – siewka złota - potrafi pokonać bez przystanku dystans 4000 km dzielący Alaskę i Hawaje?!

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl