Zakup węża

Dodał: kucu
Oceń:  Głosów: 4
fot. Jeremy M. Brozek (flickr.com) na licencji CC-BY-SA 2.0
Wiesz już jakiego węża chcesz kupić, bo przecież wcześniej musiałeś wybrać dla niego odpowiednie terrarium.
Węża najlepiej kupić od hodowcy krajowego, który ma tak zwaną nadwyżkę hodowlaną bo rozmnożył gady. Można wtedy kupić węża w dobrej cenie i przeważnie w bardzo dobrej kondycji.
Przestrzegam przez chęcią kupna zwierzaka z importu np. z Ghany. Węże pochodzące z odłowu, mają pasożyty, kleszcze, choroby skóry i układu pokarmowego. Zdarzają się też osobniki zdrowe ale należą do niewielkiego odsetka populacji. Przestrzegam też przed sklepami zoologicznymi, z kilku prostych powodów:
  • 1. Węże są tam przetrzymywane zwykle w nieodpowiednich warunkach bo właściciele sklepu nie mają zielonego pojęcia o zwierzętach egzotycznych.
  • 2. Nie znamy dokładnego pochodzenia węża.


Wiesz już, gdzie kupisz gada, zatem obejrzyjmy go dokładnie:
  • 1. Weź go na ręce,
  • 2. Sprawdź czy nie ma pod łuskami kleszczy, szczególnie na spodniej części ciała, kleszcze chowają się dobrze pod łuskami.
  • 3. Sprawdź czy na ciele nie ma blizn i ran powstałych na skutek pogryzienia przez gryzonia, poparzenia czy innych czynników.
  • 4. Dobrze by było gdybyś zobaczył jak sprzedający karmi gada. Często bywa tak, że sprzedawane węże szczególnie młode nie chcą jeść i dla mało doświadczonego terrarysty może to być problem. Zdrowy wąż powinien samodzielnie polować lub pobierać mrożony pokarm.
  • 5. Zapytaj właściciela, skąd pochodzi zwierzę, sprawdź dokumenty (jeżeli na danego węża musi je mieć), zapytaj czy wąż chorował, jaki jest jego temperament, jak je i co je.
  • 6. Ważne jest aby na wężu nie było resztek wylinki. Jeżeli widzisz jakieś ślady wylinki to wąż moze być chory lub jest przetrzymywany w niewłaściwych warunkach, np. za mała wilgotność.


Jeżeli stwierdziłeś, że wszystko z wężem jest ok, poproś sprzedającego żeby udzielił Ci informacji na dany gatunek. Może czegoś ciekawego się dowiesz, a przy okazji sprawdzisz wiedzę sprzedawcy.
Jeżeli sprzedawca jest wiarygodny, wąż zdrowy i są do niego dokumenty - kup węża.

!!!UWAGA!!! Artykuł ten zawiera tylko najważniejsze rady jakich powinniśmy przestrzegać. Przed zakupem, jakiegokolwiek węża należy trochę o nim poczytać i zaczerpnąć wiedzy od bardziej doświadczonych terrarystów.

bardzo przydatne:)z pewnością komuś się przyda

Artykuł w porządku, tylko nie zgadzam się z jednym, mianowicie: ,,przestrzegam też przed sklepami zoologicznymi" - to nie prawda!!! Jestem właścicielką 1 Pytona Królewskiego i 3 Boa - dwoje z nich kupiłam ze sklepów zoologicznych: Varan we Wrocławiu i Shrek w Warszawie. Były w lepszej kondycji, niż boa kupiony od hodowcy! Z hodowcą pisałam 2 miesiące mailowo i kupiłam boaska na giełdzie - był dla mnie zarezerwowany. Po wizycie u weterynarza i badaniach krwi wyszła mu jakaś infekcja i co? 2 tyg. zastrzyków...;( Przejechałam się na tym i nie odradzam sklepów zoologicznych!!! Trzeba wybrać dobry sklep zoologiczny,poczytać rekomendacje i doniesienia na forum, bądź komentarzach co myślą o nim kupujący. Kazdy sklep posida papiery na węża, w których podany jest numer telefonu, mail do hodowcy - można dowiedzieć się wszystkiego o wężu,jego rodzicach itp.

Gość

Witch1 napisał/napisała "Ja chcę kobrę królewską" węże jadowite są zabronione w Polsce, a po 2 ciężko by ci było ją utrzymać

Chętnie kupiłabym sobie węża, bo one są przecież takie piękne, ale mama... a z resztą i tak w końcu postawię na swoim!

pająkow sie nie boje,nawet tych włochatych !!! natomiast moj maz sie ich panicznie boi nawet takiego z dlugimi nogami jak zobaczy to wrzeszczy w niebo glosy i wtedy ja wkraczam do akcji hahahha.

to tak jak mnie do pająków, moja mama jak byłam mała, to cały czas pokazywała mi jaki to pająk jest piękny, jakie ma śliczne włochate nóżki, a mnie do dzis biorą mdłosci na widok tego dzikiego stwora

do węzy i myszy nie nikt nie przekona tego sie boję i JUZ !!!

jolka ty chyba zwariowałaś jak widzisz mysz to nie bój się jej bo to tobie nic ani nic nie da.

mycha się znalazła, bo pewno Jolanta sobie przyniosła "na póżniej", tak jak u mnie było z wróbelkiem, ale mychy też przynosiła. Teraz juz nie, bo wie ,że je straci, ale w zeszłym roku na wiosne , jak byłam w pracy to swojemu panu przyniosła po kolei całą zawartość gniazda, jedna jej odbierał, a po paru min była z następną

klapcio !!!
jestem szalona .....hahhaha wiem ale co do węzorow nikt mnie nie przekona ani do myszy tego sie panicznie boje ijuz !!! wczoraj w domu mi sie znalazła mysz mala niewiem jakim cudem ale na szczescie Jolanta byla i mi zycie uratowala bo sie tak darłam ze az ochryplam :D :D

POKAŻ WSZYSTKIE OPINIE
Wypowiadasz się jako Gość. Aby posiadać możliwość podpisania się swoim nickiem lub ustawienia avatara musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli nie posiadasz konta.

Dodaj swoją opinię

Dodatkowe opcje

Podobne artykuły

Brak podobnych artykułów. Dodaj artykuł.

Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły więcej »

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

naturalna kocia zwinność rozwija się podczas zabaw z rodzeństwem, a utrwala podczas polowań, dlatego również i dorosłego kota można nauczyć rozmaitych sztuczek i skoków, odpowiednio motuwując go smakołykami.

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl