Jak bardzo różnimy się od kota?

Jak bardzo różnimy się od kota?
Oceń
(Ocena: 5, Głosów: 1)
Żyjemy z kotem pod jednym dachem, jemy z tej samej lodówki, a jednak kot widzi inny niż my świat. Jak bardzo różnimy się w jego odbiorze i dlaczego kot nie może przestać być drapieżnikiem?


Koty patrzą na świat, ale widzą go mniej wyraźnie i szczegółowo niż my. Trudno stwierdzić na pewno, jakie kolory widzą, dość powiedzieć, że ten sam świat, który jawi się w naszych oczach u kota jest zamglony, lekko bezbarwny, niewyraźny. Nie opiera się na szczegółach życia, tylko na jego ruchu, który jest dlań najważniejszym motywem życia. Kot słabo widzi, to co się nie porusza. Doskonale za to widzi w nocy, która jest dlań taka sama jak dla nas dzień, jeśli tylko do jego oczu dopływa minimalne światło. Przesadą byłoby stwierdzenie, że kot widzi w całkowitych ciemnościach. Owszem, może się w nich poruszać, ale to dzięki innym zmysłom. Widzenie w nocy przysługuje kotu tylko wtedy, jeżeli do jego oka dociera minimalne światło. To światło daje oku widzenie świata i dlatego kot nie może widzieć, jeżeli do jego wzroku nie dociera jakieś pasmo jasności. Tyle tylko, że kotu wystarczy wiązka światła do bycia nocnym mistykiem, a my przy tym samym świetle pozostajemy ślepi.


Przez długi czas naukowcy byli przekonani, że koty widzą tylko w szaro-białych barwach. Dzisiaj wiadomo, że nie jest to prawdą, a przynajmniej nie całkowitą. Kot widzi kolory, ale nie w taki, jak my sposób. Liście leżące na ziemi nie są dla niego nasycone barwami jesieni, a owoce nie są soczystej barwy. Przekładając to na nasze odczuwanie, kot widzi świat depresyjny, szary i przygnębiający. O ile w nocy porusza się doskonale i jest mu ona przyjazna, jak nam dzień, o tyle w dzień właśnie kot czuje się zbłąkany jak my w nocy. Kotu w tym względzie bliżej do nietoperzy, sów i innych zwierząt, które przyjaźnią się z Ciemnością.



Warto także wspomnieć o tym, że kot całkowicie nie odróżnia koloru czerwonego. Dlatego, jeżeli myślimy, że reaguje żywiołowo na czerwoną piłeczkę, którą mu podajemy, to wiedzmy, że nie dzieje się tak dlatego, że jest czerwona, bo w kocim odbiorze jest co najwyżej szara. Świat kota jest właśnie raczej szary i przymglony. A jednak mimo tego, że jest on niewyraźny i bez szczegółów, to musimy mieć na uwadze, że jest pełen ruchu i dźwięków, słyszalnych na poziomie 70 000 Hz. Dla porównania człowiek słyszy dźwięki o częstotliwości 20 000 Hz. To, co więc dla nas niesłyszalne, dla kota jest takie, jakby uderzało go z bliska. To tak, jakby kot partycypował w jakieś rzeczywistości, która dla nas jest odległym majakiem, a niekiedy, z racji swojego utajenia, jest to rzeczywistość jakby „duchów”. Nieraz wydaje nam się, że kot widzi coś, czego… nie ma. Choć oczywiście obiektywnie to jest, to jednak nasza percepcja nie jest w stanie tego odebrać, a jeżeli tak, to tylko w niewielkim stopniu.


Istotnym zmysłem w kocim istnieniu jest również węch. Jest to o tyle znaczące, ponieważ kot porusza się w życiu w oparciu o zapachy, które odczuwa. To jest jego geografia przestrzeni. To zapach, jest miejscem, do którego się udaje. To zapachem kot zjada, to, co dostaje lub upoluje. W tym sensie kot zjada zapachem, w jakim rozpoznaje jedzenie właśnie na podstawie tego, jak pachnie. Mówi się nawet, że kot je nosem, bo najpierw nosem, a nie językiem, sprawdza, czy podany posiłek odpowiada jego gustom. Co ciekawe, koty na podstawie zapachu rozpoznają obecność innego osobnika. Zapachem też oznaczają swoją obecność. Dzieje się to wtedy, kiedy ocierają się o nas, najpierw pyszczkiem, a potem resztą ciała. Jest to rytuał oznaczania. W ten sposób kot „zostawia” na nas swoją obecność, a tym samym daje znak innym kotom, że jako człowiek należymy do niego.


Kot jest drapieżnikiem i mistykiem zarazem. Widzi w nocy, to co dla nas jest czarne, a w dzień słyszy to, co dla nas jest głuche. Gdybyśmy mieli widzieć tak, jak kot, niewątpliwie uznano by nas za nieuleczalnych melancholików. A jednak poza zasłoną melancholii kot widzi i słyszy bujne życie, które dzieje się głośno. Mimo to dla nas ta głośność pozostaje utajona. Może to i dobrze. Dzięki temu różnimy się od kota, którego w ten sposób łatwiej nam podziwiać.

Komentarze

Wszystkie komentarze
  • 0

    koty mają szpiegowską nature i lubią się skradac... https://www.youtube.com/watch?v=kyZa842xUmo