Choroba Aujeszkyego - Choroby kotów

Dodał: Marta
Oceń:  Głosów: 3
fot. Nirazilla (flickr.com) na licencji CC-BY-SA 2.0
Choroba Aujeszkyego – nazywana jest także wścieklizną rzekomą. To wirusowa choroba zakaźna zwierząt dzikich i domowych. Wirus, którego jedynym naturalnym gospodarzem są świnie, jest całkowicie niegroźny dla ludzi, natomiast powodowana nim choroba jest dla kotów zawsze śmiertelna.

W jaki sposób dochodzi do zarażenia?
Najczęstszą drogą jest zjedzenie zakażonego mięsa wieprzowego. Koty wychodzące mogą również zarazić się przez kontakt z chorymi świniami, kiedy to wirus wnika do organizmu przez błony śluzowe nosa i jamy ustnej.

Objawy
Wirus atakuje mózg zwierzęcia, co objawia się wymiotami, ślinotokiem, zachwianiem równowagi i charakterystycznym bardzo silnym świądem ciała. Kot zaczyna się intensywnie drapać, co z kolei prowadzi do powstania ciężkich samookaleczeń. Często obserwuje się apatię lub wręcz odwrotnie – nadpobudliwość i lęk, a także brak apetytu. Z czasem zwierzę zaczyna mieć drgawki, objawy paraliżu, zapada w śpiączkę i umiera. Choroba ma przebieg ekspresowy: zazwyczaj od pierwszych objawów do śmierci kota mija od 12 do 48 godzin.

Zapobieganie – polega tylko i wyłącznie na rezygnacji z podawania kotu wieprzowiny, nawet po obróbce termicznej. (Wirus jest dość odporny: natychmiast ginie dopiero w temperaturze 1000 stopni C. W temperaturze pokojowej przetrwa do 8 dni, w 600 st. C ginie po 30 minutach, w 800 st. C – po 3 minutach.)

Ważne
Przede wszystkim pamiętajmy, że jeśli nasz kot dziwnie się zachowuje i widać że coś z nim jest nie tak, należy natychmiast zasięgnąć porady lekarza! Informacje o chorobach na które zapadają koty podaję jedynie w celu ogólnego zorientowania się z czym możemy się zetknąć i na co należy zwrócić uwagę obserwując zwierzę. Nie jest to ani pełna lista, ani nie służy diagnozowaniu, a już na pewno nie uprawnia do leczenia kota na własną rękę.
Gość

Jak to w końcu jest z tą odpornością wirusa na obróbkę termiczną? IAMS do wszystkich swoich saszetek z mokrą karmą dodaje 3-6% wieprzowiny. Czy firma z dużym doświadczeniem popełniłaby taki błąd? Faktem jest, że w karmach żadnego innego producenta nie spotkałem się z wieprzowiną. Czy zatem podawanie karmy IAMS jest bezpieczne? Mojej kotce bardzo ta karma zasmakowała.

Gość

That's not just the best answer. It's the betsest answer!

Na zdjęciu widac kotkę którą spotkała ta choroba

Gość

Tak to straszne ale ja nie miałam wyboru, musiałam na to patrzec! Pamiętam jej wyraz twarzy ciągle mam go przed oczami. Nogi miałam jak z waty, płakałam, a mogłam ją jedynie owijac mokrym ręcznikiem i miękkim materiałem żeby nie zrobiła sobie krzywdy. Weterynarze sami byli przerażeni, chociaż bardzo jej pomogli - przynajmniej podali środki przeciwbólowe, podali nawet relanium, żeby zwiotczyc mięśnie. Miałam wtedy jeszcze nadzieję, ale niestety złudną!!! Wczoraj córeczka mojej kici wydała na świat 4 kotki jeden wygląda jak babcia

To straszne!!! Ja chyba bym nie wytrzymała gdyby mój któryś kotek zachorował

Gość

Moja kotka zachorowała na tą chorobę, niestety nie ma jej wśród nas od 15.02 była bardzo dzielna. Chciałam zauwazyc ze wskazany objaw drapania nie jest warunkiem i nie występuje zawsze. Często nazywa się ją rzekomą wścieklizną gdyż objawy są bardzo podobne szczególnie w końcowym stadium choroby do wścieklizny. Mój kotek przykładowo nie był agresywny, wręcz przeciwnie. Tak samo z jedzeniem, miał apetyt. Choroba Aujeszkyego jest bardzo trudna do rozpoznania.Powiem, że przebiega w formie ataków. Np. kotek sprawia wrażenie przerażonego, wybiega pędem z pokoju (tak , że zdziera pazury) i jakby wydobywa sobie ślinę i nagle atak ustępuje , wszystko to trwa kilka sekund.Po czym zachowuje sie jakby nic sie nie stalo. W pierwszym dniu objawienia choroby kotek może miec np raz albo dwa razy atak. W drugim dniu tez. Ale w końcowym stadium ataki wystepują co kilka minut, do objawów dochodzi odrętwienie, szarpanie mięśni, przerazliwe pomiaukiwanie po ataku.(Chcesz pomóc pupilowi zawiń go w miękki ręcznik mocno obejmij podczas ataku w ten sposób się nie skaleczy, nie uderzy głową np o ścianę)KOT MA 40 stopni GORĄCZKI. Mój kotek żył 5 dni, choroba jest całkowicie nieuleczalna, kończy się śmiercią zwierzaka. Jeśli podejrzewasz te chorobę nie daj mu cierpiec!!!

Dziękuję za sygnał - sprawdzę raz jeszcze u żródła i sprostuję jeśli tak jest faktycznie.

Gość

To jakieś bzdury co do odporności wirusa choroby Auujeszkyego na wysokie temperatury, wszystkie te dane należny podzielić przez dziesięć. Wirus ten ginie natychmiast w 100 stopniach i spokojnie można zwierzętom podawać mięso gotowane.

POKAŻ WSZYSTKIE OPINIE
Wypowiadasz się jako Gość. Aby posiadać możliwość podpisania się swoim nickiem lub ustawienia avatara musisz się zalogować lub zarejestrować, jeśli nie posiadasz konta.

Dodaj swoją opinię

Dodatkowe opcje

Podobne artykuły

Zarejestruj się Zaloguj się

Ostatnio czytane artykuły więcej »

Dodaj

PustaMiska - akcja charytatywna

Czy wiesz, że ... więcej »

skorpiony nie są owadami, lecz krewnymi pająków? Nie mają czułków ani skrzydeł, a zamiast trzecich par nóg, jak u owadów, mają cztery pary odnóży. Żyją w klimacie gorącym. Są wyposażone w parę wielkich szczypiec, którymi chwytają swoje ofiary.

Reklama

Ostatnio na forum więcej »

Ostatnio komentowane

ZaginalDom.pl